Watykan pod okupacją masońską. Ojciec Paul Kramer, M.Div., S.T.L. (Cand.) wypowiadanych przez katolickich świętych w ciągu ostatnich 2000 lat. Ta ogromna wiedza, wraz z jego przenikliwą analizą aktualnych wydarzeń i studium Fatimy, kwalifikuje go do powiedzenia nam - przynajmniej częściowo - jakie są brakujące treści Trzeciej Czy mit Jana Pawła II pomógł Polakowi stać się bardziej człowiekie­m? Ulubiony poeta Karola Wojtyły Cyprian Kamil Norwid w 1862 r. pisał w liście do Michaliny z Dziekoński­ch Zaleskiej: „Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł”. Dziś jest podobnie i duży w tym udział ma mit Jana Pawła II. Artur Nowak Onet Wiadomości Świat. Przeprowadził drugi zamach na Jana Pawła II. Prawdę po latach ujawnił kard. Dziwisz. To, co nie udało się Alemu Agcy 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra, próbował rok później powtórzyć Juan Fernandez Krohn podczas dziękczynnej wizyty Jana Pawła II w Fatimie. Duchowny z Hiszpanii rzucił się na papieża z Jednak gdyby Bergolio przyjął tę misję już 15 lat temu, zaburzyłby treść proroctwa. 27 kwietnia 2014 Franciszek w obecności Benedykta XVI dokonał jednoczesnej kanonizacji dwóch papieży: Jana XXIII oraz Jana Pawła II, co nie zdarzyło się nigdy wcześniej w historii Kościoła. Jak wiadomo w ostatnim wersie Malachiasz napisał o tzw. . Rok: 2002 Autor: Jan Paweł II (od 1978)Jan Paweł IIŚwiatowe Dni Młodzieży Toronto 2002 Przemówienie Jana Pawła II na spotkaniu z młodzieżą w Toronto 25 lipca Drodzy młodzi, 1. Wysłuchana przez nas strona Błogosławieństw jest wielką kartą chrześcijaństwa. Spójrzmy oczyma serca scenie owego dnia: na górze otacza Jezusa tłum ludzi, mężczyźni i kobiety, młodzi i starzy, zdrowi i chorzy, przybyli z Galilei, ale także z Jerozolimy, Judei, miast Dekapolu, z Tyru i Sydonu. Wszyscy oczekują jednego słowa, jednego gestu, który mógłby przynieść im pociechę i nadzieję. W dzisiejszy wieczór my także zebraliśmy się, by oddać się słuchaniu Pana. Patrzę na was z wielką miłością: przybyliście z różnych regionów Kanady, Stanów Zjednoczonych, Ameryki Środkowej, Ameryki Południowej, Europy, Afryki, Azji i Oceanii. Słyszałem wasze radosne głosy, wasze okrzyki, wasze śpiewy i dostrzegłem głębokie pragnienie waszych serc: chcecie być szczęśliwi! Drodzy młodzi, liczne i nęcące są propozycje, które was zewsząd przyciągają: wielu mówi wam o radości, którą można osiągnąć przez pieniądze, przez powodzenie i władzę. Przede wszystkim mówią wam o radości, która wiąże się z powierzchowną i złudną przyjemnością zmysłową. 2. Drodzy przyjaciele, na waszą młodzieńczą wolę bycia szczęśliwymi stary Papież, obciążony latami, lecz jeszcze młody sercem, odpowiada słowem, które nie należy do niego. Słowo to zabrzmiało dwa tysiące lat temu. Dzisiaj usłyszeliśmy je ponownie: „Błogosławieni…” Słowem kluczowym nauczania Jezusa jest głoszenie radości: „Błogosławieni…”. Człowiek został stworzony dla szczęścia. Wasze pragnienie szczęścia jest więc uzasadnione. Chrystus ma odpowiedź na wasze oczekiwanie. Żąda On od was, byście Mu zaufali. Prawdziwa radość jest zdobyczą, której nie osiąga się bez długiej i trudnej walki. Chrystus ma tajemnicę zwycięstwa. Wiecie, kto Go poprzedził. Opowiada o tym Księga Rodzaju. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę w raju, w Edenie, ponieważ chciał, aby byli szczęśliwi. Niestety, grzech zburzył Jego pierwotne plany. Bóg nie ustąpił jednak wobec tej porażki. Zesłał swojego Syna na ziemię, aby przywrócić człowiekowi perspektywę jeszcze piękniejszego nieba. Ojcowie Kościoła podkreślali, że Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się Bogiem. To jest decydujący przełom, jaki Wcielenie odcisnęło na historii ludzkiej. 3. Gdzie więc toczy się walka? Odpowiedź daje nam sam Chrystus: „On, istniejąc w postaci Bożej – napisał św. Paweł – nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi…, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci” (Flp 2, 6-8). Była to walka aż do śmierci, a Chrystus wygrał ją nie dla siebie, ale dla nas. Z tej śmierci wypłynęło życie. Grób na Kalwari i stał się kolebką nowej ludzkości kroczącej ku prawdziwemu szczęściu. „Kazanie na Górze” wytycza mapę tej drogi. Osiem Błogosławieństw to drogowskazy, które wskazują nam kierunek wędrówki. Jest to droga pod górę, lecz Jezus pokonał ją jako pierwszy. I jest gotów przemierzyć ją ponownie z nami. Pewnego dnia oświadczył: „Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemnościach” (J 8, 12). A kiedy indziej dodał: „To wam powiedziałem, aby radość Moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15, 11). Tylko krocząc razem z Chrystusem można osiągnąć radość, prawdziwą radość! Właśnie z tego powodu jeszcze dzisiaj kieruje On do was wezwanie do radości: „Błogosławieni…” Przyjmując teraz Jego chwalebny Krzyż, ten Krzyż, który wraz z młodymi przemierzył drogi świata, pozwólcie, aby w ciszy waszego serca zabrzmiało to pocieszające i wymagające słowo: „Błogosławieni…” (Procesja z Krzyżem Roku Świętego). 4. Zgromadzeni wokół Pańskiego Krzyża, patrzymy na Niego: Jezus nie ograniczył się do głoszenia Błogosławieństw, On nimi żył! Patrząc na nowo na Jego życie, czytając ponownie Ewangelie, dziwimy się: tym najuboższym z ubogich, najszlachetniejszym spośród cichych, człowiekiem o najczystszym i najbardziej miłosiernym sercu jest właśnie Jezus. Błogosławieństwa są niczym innym jak tylko opisem twarzy, Jego twarzy! Równocześnie Błogosławieństwa przedstawiają to, czym winien być chrześcijanin. Są one portretem ucznia Jezusowego, obrazem tych, którzy przyjęli Królestwo Boże i chcą, aby ich życie było zgodne z wymogami Ewangelii. Do tych ludzi przemawia Jezus, nazywając ich „błogosławionymi”. Radość obiecana przez Błogosławieństwa jest prawdziwą radością samego Jezusa: radością poszukiwaną i odnalezioną w posłuszeństwie Ojcu i w darze z samego siebie dla innych. 5. Młodzi ludzie z Kanady, Ameryki i każdej części świata! Patrząc na Jezusa, dowiecie się, co to znaczy być ubogim w duchu, cichym i miłosiernym; co to znaczy szukać sprawiedliwości, być czystego serca i pokój czyniącym. Z oczyma utkwionymi w Niego będziecie mogli odkryć drogę przebaczenia i pojednania w świecie często pogrążonym w przemocy i terrorze. W ubiegłym roku z dramatyczną jasnością zobaczyliśmy tragiczne oblicze ludzkiego zła. Zobaczyliśmy, co dzieje się, kiedy rządzą nienawiść, grzech i śmierć. Lecz dzisiaj głos Jezusa rozbrzmiewa na naszym zgromadzeniu. Jest to głos życia, nadziei, przebaczenia. Głos sprawiedliwości i pokoju. Wsłuchujmy się w ten głos! 6. Drodzy Przyjaciele, Kościół spogląda dzisiaj na was z ufnością i spodziewa się, iż będziecie ludem Błogosławieństw. Błogosławieni jesteście, jeżeli, jak Jezus, jesteście ubodzy duchem, dobrzy i miłosierni; jeżeli rzeczywiście szukacie tego, co słuszne i prawe; jeżeli jesteście czystego serca, pokój czyniącymi, miłującymi ubogich i ich sługami. Wtedy to wy jesteście błogosławieni! Jedynie Jezus jest prawdziwym Nauczycielem, jedynie Jezus wypowiada niezmienne orędzie, które odpowiada na najgłębsze tęsknoty ludzkiego serca, ponieważ jedynie On wie, „co jest w każdym człowieku” (por. J 2, 25). Dzisiaj wzywa was, byście byli solą i światłością świata, byście wybrali dobroć, żyli w sprawiedliwości, byście stawali się narzędziami miłości i pokoju. Jego wezwanie zawsze wymagało wyboru między dobrem a złem, między światłem a ciemnością, między życiem a śmiercią. To samo zaproszenie kieruje On dzisiaj do was, którzy zebraliście się tutaj, nad brzegami jeziora Ontario. 7. Jakie hasło wybiorą strażnicy poranka? Wierzyć w Jezusa oznacza przyjąć to, co On mówi, nawet, gdy przeczy to temu, co mówią inni. Oznacza to odrzucenie złudy grzechu, jakkolwiek byłaby ona pociągająca, aby stanąć na trudnej drodze cnót ewangelicznych. Młodzi ludzie, którzy mnie słuchacie, odpowiedzcie Panu mocnymi i wielkodusznymi sercami! On na was liczy. Nie zapominajcie: Chrystus potrzebuje was do spełnienia swego planu zbawienia! Chrystus potrzebuje waszej młodości i waszego szlachetnego entuzjazmu, aby Jego głoszenie radości rozbrzmiewało w nowym tysiącleciu. Odpowiedzcie na to Jego wezwanie, ofiarując swoje życie w służbie waszych braci i sióstr. Zaufajcie Chrystusowi, ponieważ On ufa wam. 8. Panie Jezu Chryste, ogłoś jeszcze raz swe Błogosławieństwa w obecności tych młodych ludzi, zebranych w Toronto na Światowym Dniu Młodzieży. Spójrz na nich z miłością i posłuchaj ich młodych serc gotowych do zaryzykowania swoją przyszłością dla Ciebie. Wezwałeś ich, aby byli „solą dla ziemi i światłem świata”. Ucz ich nadal prawdy i piękna wizji, którą głosiłeś na Górze. Spraw, by byli mężczyznami i kobietami Błogosławieństw! Niech światło Twojej mądrości zajaśnieje nad nimi, aby słowem i czynem mogli szerzyć w świecie światło i sól Ewangelii. Spraw, by całe ich życie było jasnym odbiciem Ciebie który jesteś prawdziwą Światłością, przybyłą na ten świat, aby każdy, kto w nią wierzy, nie umarł, ale miał życie wieczne (J 3, 16)!Jan Paweł IIGóra - Dla nas szczególnie ważne i aktualne znaczenie, w związku ze stuleciem niepodległości, powinno mieć to czym był patriotyzm według Jana Pawła II - powiedział ksiądz Oder, który pełni obecnie funkcję wikariusza sądowego Trybunału Zwyczajnego diecezji rzymskiej. Mówiąc o podejściu papieża do patriotyzmu stwierdził, że rozumiał on to jako "umiłowanie ojczyzny, narodu, tradycji, ale nie w sensie nacjonalistycznym lecz świadomości bogactwa, jakie niesie ze sobą dziedzictwo całej Europy". - U Jana Pawła II bardzo istotną kwestią , jeśli chodzi o przeżywanie patriotyzmu, jest zawsze szacunek dla drugiego człowieka, poszanowanie jego godności - dodał ks. Oder. - Gdy dzisiaj zastanawiamy się, w jaki sposób przeżywać ten patriotyzm, to Ojciec Święty wskazuje z jednej strony na poszanowanie wspólnego dziedzictwa, ale również na postawę otwarcia na zewnątrz, na wspólny europejski dom, a zarazem możliwość budowy polityki w duchu szacunku dla godności każdego człowieka i troski o dobro wspólne - powiedział ks. Oder. W dniu 27 kwietnia 2014 r. na Placu Św. Piotra w Rzymie odbyła się uroczystość kanonizacyjna dwóch papieży – Jana Pawła II i Jana XXIII, których na ołtarze wyniósł papież Franciszek w obecności swego poprzednika, Benedykta XVI. @EpiskopatNews — Arch. Krakowska (@ArchKrakowska) 27 kwietnia 2018 Postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego przypomniał, że papież wskazywał wzory "świętych- patriotów". Zauważył też: "Kiedy Jan Paweł II przyjeżdżał do naszej ojczyzny, to w swych rozważaniach historycznych mówił o wkładzie świętych w utrzymanie dziedzictwa, któremu na imię Polska, polskości i patriotyzmu". "Święci to byli ludzie, którzy potrafili zatrzymać się nad każdym człowiekiem, zwłaszcza potrzebującym. To była świętość umotywowana koniecznością wyjścia naprzeciw potrzebom drugiego człowieka"- dodał polski ksiądz z Rzymu. Wyjaśnił, że świętość, o jakiej mówił Jan Paweł II, "wpisuje się w troskę o drugiego człowieka i zarazem troskę o polskość". Ksiądz Oder zwrócił także uwagę na kontynuację między pontyfikatem Jana Pawła II i Franciszka. - Gdy dzisiaj przyjmujemy z pewną naturalnością pontyfikat Franciszka, który nam się podoba, który nas zachwyca, to należy zauważyć, że pontyfikat ten został niejako przygotowany przez wybory dokonywane przez Jana Pawła II oraz jego styl - zaznaczył. Jak ocenił ksiądz Oder, "to tam było to prawdziwe przejście do nowej epoki w życiu Kościoła, które dzisiaj przynosi swoje owoce również w postaci obecnej formy posługi Franciszka". Ksiądz Oder wyraził przekonanie, że o tej kontynuacji świadczą takie inicjatywy Franciszka, jak zapowiedziany na październik synod biskupów na temat młodzieży. To, jak podkreślił, następstwo Światowych Dni Młodzieży, których pomysłodawcą był polski papież. Wśród wspólnych tematów bliskich obu papieżom wymienił podkreślanie roli kobiet w Kościele. W wymiarze kościelnym, zaznaczył ksiądz Oder, wielkim i zawsze aktualnym dziedzictwem papieża Polaka jest orędzie miłosierdzia, przywoływane przez Franciszka. Nawiązując do niedawno opublikowanej adhortacji Franciszka o świętości postulator zaznaczył, że i tu można odnaleźć nić łączącą obecnego papieża z polskim poprzednikiem, który również podkreślał, że każdy jest do niej powołany. Źródło: PAP, Fot. Ivan Shilov / UnsplashJednym z istotnych wątków przesłania fatimskiego jest prośba Matki Bożej o poświęcenie Rosji swemu Niepokalanemu Sercu. Maryja podkreśliła, że jeśli Ojciec Święty dokona tego, to walcząca z religią Rosja (wówczas sowiecka) nawróci się, a świat zazna trwałego maja do października 1917 roku – gdy toczyła się pierwsza wojna światowa, podczas której armia portugalska ponosiła bardzo bolesne straty, a w Rosji zaczynała szaleć rewolucja – na obrzeżach miasteczka Fatima, w miejscu zwanym Cova da Iria, Matka Boża ukazywała się trojgu wiejskim dzieciom nie umiejącym jeszcze czytać. Byli to Łucja dos Santos (10 lat), Hiacynta Marto (7 lat) i Franciszek Marto (9 lat). Łucja była cioteczną siostrą rodzeństwa Marto. Pochodzili z podfatimskiej, bardzo tradycyjnej wioski Aljustrel, której mieszkańcy trudnili się hodowlą owiec i uprawą odbywały się w pobliżu starego gospodarstwa Cova da Iria, dokąd dzieci były posyłane przez swoich rodziców, do pilnowania pasącego się tam stadka owiec. Matka Boża ukazywała się im jako Pani stojąca na krzewie karłowatego dębu. Na jego miejscu, zgodnie z jej życzeniem, w dwa lata później wybudowano Kaplicę Objawień o architekturze, która do dziś zaskakuje swoją spotkania z Maryją przygotowywał dzieci Anioł Pokoju przedstawiający się im również jako Anioł Stróż Portugalii ukazujący się im wcześniej (od wiosny 1916 roku), na tym samym miejscu. Maryja objawiała się im trzynastego dnia każdego miesiąca, polecając dzieciom codzienne odmawianie różańca w intencji pokoju i nawrócenia grzeszników; a także – co zaskakuje z powodu ich wieku – przyjmować cierpienia w charakterze zadośćuczynienia za grzechy. Ukazała im również na dłoni swe Niepokalane Serce, mówiąc, że Pan Jezus pragnie, by Jego kult szerzył się w się w lipcu Matka Boża zleciła dzieciom przekazanie ludzkości swego głębokiego zatroskania spowodowanego bezbożnością i demoralizacją ludzi, dodając, że jeśli się oni nie nawrócą – nastąpi straszliwa kara. Świat się bowiem pogubił odchodząc od Boga i zasad moralnych. W ten sposób prosiła ludzkość o nawrócenie i pokutę, pragnąc zapobiec karom, jakie Bóg przygotował dla grzesznego świata. Nie zawahała się przed pokazaniem piekła tym trojgu dzieciom, aby jeszcze dobitniej ostrzec ludzi przed jego realnym istnieniem. Dała do zrozumienia, że jeśli ludzie odpowiedzą pozytywnie na jej wezwanie, wiele dusz zostanie uratowanych, a tragiczna dla wielu rodzin portugalskich (maleńka Portugalia, ogromnym wysiłkiem, wystawiła 55 tysięczny korpus ekspedycyjny, który walczył u boku Ententy we Francji, tracąc ok. 9 tys. poległych) wojna światowa wkrótce się skończy. Ten aspekt orędzia fatimskiego stanowi „pierwszą tajemnicę” lub dokładniej pierwszą część część orędzia – lub „druga tajemnica”, przekazana w trakcie kolejnych objawień – wzmacnia dotychczasowe warunki postawione ludzkości przez Matkę Bożą. Stawia ona ludzkość wobec wielkiej alternatywy: jeśli ludzie „nie przestaną obrażać Boga”, to On „ukarze świat za jego zbrodnie, przez wojny, głód i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego”. Wtedy za następnego pontyfikatu (papieża o imieniu Pius XI) rozpocznie się druga wojna światowa, jeszcze straszniejsza od obecnie toczonej. Przekazała dzieciom, że dla ratowania grzeszników przed piekłem należy wprowadzić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, a także ustanowić w Kościele nabożeństwo Pięciu kolejnych Pierwszych Sobót Miesiąca wraz z Komunią św. każdym swoim objawieniu Matka Boża ponawiała prośbę o modlitwę i pokutę poprzez ofiarowanie cierpień, które wynagrodziłyby Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi ludzkie grzechy i zniewagi. Objawienia fatimskie zakończyły się 13 października. Towarzyszył im do dziś nie wyjaśniony, „cud słońca” obserwowany przez 70-tysięczny tłum, który zebrał się, aby towarzyszyć wizjonerom. O tym, że cud był realny, a nie wywołany zbiorową psychozą, świadczy fakt, że widzieli go wszyscy, ktokolwiek znajdował się w promieniu 40 km od Fatimy, nawet ludzie całkiem losy wizjonerów z Fatimy i uznanie objawień przez KościółDwoje z dzieci – rodzeństwo Hiacynta i Franciszek Marto, wkrótce zmarli wskutek epidemii grypy, zwanej „hiszpanką”. Szalała ona po zakończeniu pierwszej wojny światowej nie tylko wycieńczonej przez nią gospodarczo Portugalii, ale też objęła swym zasięgiem całą zdewastowaną i wygłodzoną Europę, będąc ostatnią w dotychczasowych dziejach wielką epidemią, wyludniającą nasz i Franciszek Marto zostali beatyfikowani przez Jana Pawła II 13 maja 2000 r., a ich kuzynka i najstarsza z całej trójki – Łucja dos Santos dożyła 98 lat, umierając 13 lutego 2005 r., jako karmelitanka. Doznała ona kolejnych objawień w latach 1925 i 1929. Papież Benedykt XVI w 2008 r. rozpoczął jej proces beatyfikacyjny, który miał się zakończyć się podczas obchodów 100. rocznicy objawień fatimskich planowanych na 13 maja ogrom materiału w postaci szerokiej korespondencji prowadzonej przez nią przez 70 lat, spowodował, że na razie zdołano zakończyć jej proces beatyfikacyjny dopiero na szczeblu diecezjalnym. Przez pozostałe 88 lat swojego życia, siostra Łucja świadczyła o objawieniach Matki Bożej. Według Antonia Augusta Borellego, autora najbardziej wyczerpującej książki o objawieniach fatimskich, „Fatima. Orędzie tragedii, czy nadziei” – orędzie Matki Bożej przekazane stanowi klucz pozwalający zrozumieć nie tylko wiek XX, lecz również dni, w których żyjemy i te, które pontyfikat od 1922 r., Pius XI (którego imię przepowiedziała Matka Boża w Fatimie) zdawał sobie sprawę, że w Fatimie dokonuje się coś niezwykłego. W czerwcu 1929 r., został poinformowany przez Jose da Silva, biskupa diecezji Leiria w której znajdowała się Fatima, o kolejnym objawieniu Matki Bożej, w którym Łucja otrzymała od Maryi prośbę, by papież dokonał konsekracji Rosji. Choć nie zdecydował się na taki krok, ale w październiku 1930 r. uznał objawienia fatimskie za autentyczne, co znalazło symboliczne potwierdzenie w zmianie nazwy diecezji Leiria na RosjiDrugą tajemnicę, Matka Boża znacznie rozszerzyła w kolejnym z jej prywatnych objawień, jakiego s. Łucja doznała w czerwcu 1929 r. Zbiegły się one ze zbudowaniem przez Stalina najkrwawszej dyktatury w historii najnowszej. Maryja stwierdziła wówczas, że „nadszedł moment, w którym Bóg prosi Ojca Świętego, aby wspólnie ze wszystkimi biskupami świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją w ten sposób ocalić”.Z orędzia wynika, że „jeżeli Rosja nawróci się, to nastanie pokój. Jeżeli nie, rozpowszechni ona swe błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Ojciec Święty będzie cierpiał, wiele narodów zostanie zniszczonych”.Za pośrednictwem swych spowiedników i biskupa Leirii s. Łucja uzyskała to, że prośba Najświętszej Panny została w tym samym roku podana do wiadomości papieżowi Piusowi XI, który przyrzekł wziąć ją pod kwietniu 1939 r. nowym papieżem został Pius XII. 2 grudnia 1940 r. s. Łucja napisała do niego list, upominając się o konieczność konsekracji Rosji. Prośbę tę papież spełnił, ale tylko częściowo w 1942 r., poświęcając narody świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Określając wojnę toczoną między hitlerowskimi Niemcami i stalinowskim ZSRR jako „wojnę dwóch szatanów” nie odważył się jednak oddzielnie wspomnieć o poniósł w tym roku swe największe klęski. Niemcy oblegli Stalingrad i zajmując Kraj Stawropolski doszli do Kaukazu. Poświęcenie Narodów Maryi miało natomiast niewątpliwy wpływ na podtrzymanie ducha w okupowanej Europie. Wielu widziało w nich przyczynę przechylenia się szali wojny na niekorzyść Niemców. W roku 1944 papież ustanowił święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, a dwa lata później przez swojego legata koronował figurę Matki Bożej Fatimskiej na Królową Świata. W 1949 r. wydał zgodę na rozpoczęcie prac koniecznych do otwarcia procesu beatyfikacyjnego fatimskich dzieci, Franciszka i lat po Poświęceniu Narodów Niepokalanemu Sercu Maryi, w roku 1952 Pius XII powtórzył akt, tym razem wymieniając „wszystkie narody w Rosji” — ale Łucja pozostała nieprzekonana co do wypełnienia w pełni woli Matki Bożej, bowiem nie dokonał tego w łączności ze wszystkimi biskupami Kościoła ukrywaną na życzenie samej Matki Bożej część tajemnicy, siostra Łucja spisała po latach, na żądanie swojego ordynariusza, biskupa Jose da Silva 3 stycznia 1944 r. powiadomiła biskupa, że tekst został zredagowany i jest do jego dyspozycji w zalakowanej kopercie, z adnotacją, że może ona zostać otwarta dopiero w 1960 r. Od 1957 r. koperta znajdowała się w Tajnym Archiwum Świętego zalakowanej koperty dokonał Jan XXIII w sierpniu 1959 r., dziesięć miesięcy po wyborze na papieża. Otworzył ją w obecności kard. Alfredo Ottavianiego, prefekta Kongregacji Świętego Oficjum. Nie będąc pewny, czy obaj rozumieją dokładnie wszystkie niuanse portugalskiego tekstu, zażądał sporządzenia jego profesjonalnego tłumaczenia. Po zapoznaniu się z nim zadecydował, że treść tajemnicy nie powinna być jeszcze ujawniona. Jednak 13 grudnia 1962 r., ustanowił święto Fatimskiej Matki Bożej Różańcowej. O fatimskim orędziu wyrażał się, że jest ono „największą nadzieją świata na pokój”.W 1963 r. rozpoczął się pontyfikat Pawła VI, który – po przeczytaniu pełnej treści objawień fatimskich – postanowił ich nie ujawniać, ale udać się do Fatimy osobiście. Jako pierwszy papież przybył tam z jednodniową, prywatną pielgrzymką, podczas przypadającej wówczas 50. rocznicy objawień. Spotkał się z siostrą Łucją i państwem Marto, rodzicami Hiacynty i Franciszka, ale nie zdecydował się na przeprowadzenie z nimi rozmowy. Celem pielgrzymki była przede wszystkim modlitwa o VI ogłosił Maryję Matką Kościoła i odnowił akt poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi. W adhortacji „Signum Magnum” wezwał wszystkich wiernych do osobistego poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Matki Paweł II początkowo nie interesował się specjalnie Fatimą. Zaczęła ona nurtować go po zamachu z 13 maja 1981 r. Poprosił o tekst objawień, które dostarczył mu osobiście słowacki, emigracyjny biskup Paweł Hnilica SJ, który wcześniej został wyświęcony jako tajny biskup na Słowacji. Był on gorącym propagatorem poświęcenia Rosji Sercu Paweł II w rozmowach z nim doszedł do wniosku, że zbieżność dat zamachu z pierwszymi objawieniami fatimskimi nie może być przypadkowa, a jego życie zostało w cudowny sposób uratowane przez Matkę Bożą. Bowiem w żaden inny sposób nie dało się wytłumaczyć toru kuli wystrzelonej przez Alego Agcę, która przeszła przez całe jego ciało, nie uszkadzając przy tym poważnie najważniejszych narządów opuszczeniu Polikliniki Gemelli, Jan Paweł II oświadczył: „Zrozumiałem, że jedyną drogą uniknięcia wojny, uratowania świata przed ateizmem, jest nawrócenie Rosji zgodnie z fatimskim orędziem”. To jego przekonanie potwierdziła s. Łucja w liście adresowanym doń z 12 maja 1982 r. Pisze w nim, że trzecia część tajemnicy odnosi się do słów Matki Bożej: „Jeżeli przyjmą moje żądania, Rosja nawróci się i zaznają pokoju; jeżeli nie, rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, itd.”W rok po zamachu Jan Paweł II odbył pielgrzymkę do Fatimy, traktując ją jako wotum wdzięczności Matce Bożej za ocalenie marca 1984 r. Jan Paweł II w duchowej jedności ze wszystkimi biskupami świata (uprzednio do tego wezwanymi) zawierzył świat i Rosję Maryi. Siostra Łucja osobiście potwierdziła, że taki uroczysty i powszechny akt odpowiadał temu, czego żądała Matka Boża. Jednocześnie dodała, że być może akt ten ustrzegł świat od wojny podkreślić, że na olbrzymich terenach ZSRR przekazywanie orędzia fatimskiego było wtedy jak i w całym okresie komunistycznym zakazane. Znany duszpasterz na Ukrainie i w Kazachstanie ks. Józef Świdnicki w 1984 r. został aresztowany i spędził 2,5 roku w łagrze właśnie za rozpowszechnianie orędzia zmiana nastąpiła szybko. 11 marca 1985, w niespełna rok po konsekracji Rosji Matce Bożej, władzę w niej rozpoczął Michaił Gorbaczow, który pragnąc modernizować ZSRR, doprowadził ostatecznie do upadku złowrogiego imperium, a ogłaszając przy tym „głasnost`” świadomie zanegował jego ateistyczne tego czasu można mówić o stopniowym odradzaniu się chrześcijaństwa w ZSRR. Przełomowy był rok 1987/88, zakończony obchodami Millennium Chrztu Rusi. Jeśli chodzi o Kościół katolicki, to ustanowiono w tym czasie hierarchię kościelną na Litwie, a 2 lata potem został mianowany pierwszy biskup na Białorusi, Tadeusz Kondrusiewicz (25 lipca 1989). 16 stycznia 1991 r. Stolica Apostolska reaktywowała struktury Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie. Niemal równocześnie Jan Paweł II utworzył (13 kwietnia 1991 r.) dwie administratury apostolskie: europejskiej części Rosji z siedzibą w Moskwie, oraz Syberii, ze stolicą w Nowosybirsku. Stopniowo odradzał się także Kościół greckokatolicki, skazany przez sowietów na kolejny raz w Fatimie w 1991 r., Jan Paweł II wyraził przekonanie, że wyzwolenie krajów Wschodu jest dziełem Niepokalanej. Ostrzegł przy tym, że choć marksizm został pokonany, to „może on zostać zastąpiony nową formą ateizmu, która głosząc wolność, dąży do zniszczenia korzeni moralności chrześcijańskiej”.W 1996 r. figura Matki Boże Fatimskiej uroczyście dotarła do Rosji, wizytując poszczególne diecezje i parafie, poczynając od Obwodu Kaliningradzkiego aż po Perm za Uralem. „W ostatnich latach jesteśmy świadkami spełniającego się stopniowo proroctwa fatimskiego o nawróceniu Rosji” – powiedział abp Tadeusz Kondrusiewicz, witając figurę w Sankt-Petersburgu. Dodał, iż „jest to proces długotrwały, daleko trudniejszy niż zmiany nazw ulic czy zwalenie pomników przywódców rewolucji”.Bezpośredniej transmisji z tej uroczystości słuchał w Rzymie z wielkim wzruszeniem Jan Paweł II, udzielając peregrynacji figury w Rosji swego apostolskiego TajemnicaW czerwcu 2000 r. w ramach Wielkiego Jubileuszu chrześcijaństwa, Jan Paweł II, po 56 latach od spisania przez siostrę Łucję, ujawnił trzecią tajemnicę fatimską. Kard. Joseph Ratzinger, sprawujący wówczas urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary wyjaśniał, że opublikowany jej tekst ma charakter proroczej wizji. „Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz”.Kard. Ratzinger zaznaczał, że tej niszczącej sile zła może się przeciwstawić tylko Matka Boża z ludźmi, którzy przyjmują jej wezwanie do pokuty i nawrócenia. Dodał, że w ten sposób „zostaje podkreślone znaczenie wolności człowieka, gdyż przyszłość nie jest bynajmniej nieodwołalnie przesądzona”.Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej – jego zdaniem – w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród których są również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem, a w sposób szczególny przez komunizm. Te dramatyczne wydarzenia przedstawione są w symbolicznym obrazie: Papież, biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice wchodzą na stromą górę, na której szczycie jest wielki krzyż. „Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji”.Trzecia tajemnica fatimska – zdaniem prefekta Kongregacji – jest dramatycznym ostrzeżeniem przed ateizmem, ponieważ największym zagrożeniem dla ludzkości jest odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez ateizm w wydaniu komunistycznym jak i przez ateizm ukryty w tej najbardziej rozpowszechnionej mentalności życia takiego, jakby Bóg nie kard. Ratzigner odnosi pośrednio tę wizję do zamachu na Jana Pawła II z 1981 r. Wyjaśnia, że papież „tamtego dnia znalazł się bardzo blisko granicy śmierci”, a jego ocalenie „jest jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię”.A jako Benedykt XVI, po pięciu latach swojego pontyfikatu, przybył do Fatimy 13 maja 2010 r. „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona” – mówił. Wyjaśniał, że „tutaj odżywa ów zamysł Boga, który stawia ludzkości od samych jej początków pytanie: „Gdzie jest brat twój, Abel? […] Krew brata twego głośno woła ku Mnie z ziemi!” (Rdz 4, 9)”.Dodawał, że „człowiek może rozplątać cykl śmierci i terroru, ale nie może go zatrzymać… W Piśmie Świętym często widać, że Bóg poszukuje sprawiedliwych, aby ocalić miasto ludzkie”. A nawiązując do słów Matki Bożej przekazanych s. Łucji, pytał: „Czy chcecie ofiarować się Bogu, by znosić wszelkie cierpienia, które On zechce na was zesłać w akcie zadośćuczynienia za grzechy, przez które jest obrażany i jako błaganie o nawrócenie grzeszników?”Papież wyjaśniał, że „wraz z rodziną ludzką, gotową złożyć swoje najświętsze więzi na ołtarzu małostkowych egoizmów narodowych, rasowych, ideologicznych, grupowych czy jednostkowych, przyszła z Nieba nasza błogosławiona Matka, ofiarowując samą siebie, by wszczepić w serca tych, którzy się Jej zawierzają, płonącą w Jej sercu miłość Boga”.A nawiązując do zbliżającego się jubileuszu objawień w 2017 r., prosił: „Oby te siedem lat, które dzielą nas od stulecia Objawień, przyspieszyło zapowiadany triumf Niepokalanego Serca Maryi ku chwale Trójcy Przenajświętszej”.ZakończenieAbp Tadeusz Kondrusiewicz, będąc ordynariuszem diecezji Matki Bożej w Moskwie, po śmierci siostry Łucji 13 lutego 2005 roku wysłał depeszę kondolencyjną do biskupa Serafima de Sousa Ferreira e Silva, ordynariusza diecezji Leiria – Fatima, w której napisał „Objawienia Błogosławionej Dziewicy w Fatimie i obietnice, które przekazała przez Siostrę Łucję, mają szczególne znaczenie w trudnych dziejach Rosji XX wieku. Obietnica przyszłego nawrócenia Rosji podtrzymywała nadzieję i umacniała modlitwę wielu osób z całego świata w czasie prześladowań religijnych. Miałem okazję spotkać się osobiście z Siostrą Łucją trzykrotnie podczas moich pielgrzymek do Fatimy. Nie mogę zapomnieć szczególnie mojego pierwszego spotkania w październiku 1991 roku. W Rosji dokonywały się wówczas ważne przemiany, które zaowocowały odzyskaniem wolności religijnej. Siostra Łucja nie mogła uwierzyć, że widzi na własne oczy biskupa, który przybył z Moskwy. Zawołała wówczas: „Orędzie Madonny ostatecznie wypełnia się”. Otrzymałem również drogocenny dar od siostry Łucji – własnoręcznie wykonaną (przez nią) koronkę różańcową oraz figurę Matki Bożej Fatimskiej, przeznaczoną do przekazania Jego Świątobliwości Aleksemu II Patriarsze Moskwy i całej Rusi, który przyjął ją z wielką czcią”.Z kolei, w wywiadzie udzielonym z okazji dziesięciolecia śmierci siostry Łucji, 13 lutego 2015 r. abp Kondrusiewicz powiedział, że kiedy złożył u siostry Łucji wizytę w towarzystwie kard. Josepha Ratzingera, siostra Łucja powiedziała, że nawrócenie jest długim procesem i dotyczy nie tylko Rosji, „bo grzech nie ma narodowości”. A zatem przepowiednia fatimska – jak podkreślił – jest i będzie zawsze Czytelniku,cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie! Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz prosimy Cię o wsparcie portalu za pośrednictwem serwisu Patronite. Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj. 100 lat temu urodził się Karol Wojtyła. Całe życie zawierzył Matce Bożej Data utworzenia: 18 maja 2020, 6:00. Tegoroczny maj to wyjątkowy miesiąc dla wszystkich Polaków. 100 lat temu, 18 maja 1920 roku, urodził się przyszły papież. Mija też 39 lat od zamachu na życie Jana Pawła II. Jaki jest sekret tego, że cudem przeżył postrzał z ręki zawodowego zamachowca? Swoje ocalenie Ojciec Święty przypisywał opiece Najświętszej Maryi. Całe swoje życie zawierzył Matce Bożej Foto: Zuma Press Historycy podkreślają, że to matka Emilia jako pierwsza nauczyła małego Karola kreślić znak krzyża i zapoznała z Pismem Świętym. Miał zaledwie 9 lat, gdy zmarła na zapalenie nerek i mięśnia sercowego. Ojciec już kilka dni po śmierci żony udał się z synem do pobliskiej Kalwarii Zebrzydowskiej, do sanktuarium Matki Bożej. Dbał, by w życiu małego Karola był czas zarówno na naukę, zabawę, jak i modlitwę. Codziennie przed lekcjami chłopiec chodził na mszę i służył jako ministrant. Tata potrafił skarcić go, gdy nie przykładał się do obowiązków. – W wieku dziesięciu, dwunastu lat byłem ministrantem, ale muszę wyznać, że niezbyt gorliwym. Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział pewnego dnia: Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego. I pokazał mi jakąś modlitwę. Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem – przyznał po latach Jan Paweł II. Zamach, godz. 13 maja 1981 roku – jak zawsze podczas audiencji generalnej – Ojciec Święty przemierzał swoim papamobile plac św. Piotra, pozdrawiając pielgrzymów. Była godz. gdy nagle z tłumu padły zdradzieckie strzały. Kule przeszyły brzuch oraz rękę papieża. Mimo ogromnej paniki, która wybuchła wśród wiernych, włoskim karabinierom szybko udało się obezwładnić tureckiego zamachowca – Ali Agcę. Jednocześnie trwał wyścig z czasem. Rannego papieża przewieziono do polikliniki Gemelli, gdzie rozpoczęto dramatyczną walkę o jego życie. To zdumiewające, ale już w momencie zamachu Jan Paweł II wiedział, że nie umrze. – Pamiętam tę drogę do szpitala. Zachowałem jeszcze przez pewien czas świadomość. Miałem poczucie, że przeżyję. Cierpiałem, był powód do strachu, ale miałem taką dziwną ufność – pisał w swojej ostatniej książce „Pamięć i tożsamość”. Na wieść o zamachu świat zamarł. Większość stacji telewizyjnych i radiowych przerwała nadawanie aktualnych programów po to, aby na bieżąco informować o stanie zdrowia Ojca Świętego. Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Jan Paweł II przeżyje. W Polsce – w całym kraju – rozpoczęły się modlitwy i nocne czuwania. Tymczasem w szpitalu rozgrywał się dramat. Okazało się, że kula przeszła o kilka milimetrów od tętnicy głównej. Z powodu upływu krwi papież stracił przytomność. Przyjęła się dopiero druga transfuzja. Gdy pierwszą organizm odrzucił, lekarze oddawali krew. Stwierdzono też, że coraz mniej wyczuwalne jest bicie serca, dlatego poproszono ówczesnego sekretarza Jana Pawła II – Stanisława Dziwisza, o udzielenie Ojcu Świętemu ostatniego namaszczenia. Stał się jednak cud. Ojciec Święty odzyskał przytomność! Po blisko trzech tygodniach powrócił do Watykanu, ale nie na długo, bo już 17 dni później okazało się, że konieczna jest ponowna hospitalizacja z powodu komplikacji. – Papież był ogromnie osłabiony, nie miał sił nawet się modlić – wspominał ten czas kard. Stanisław Dziwisz. Kula w koronie Swoje ocalenie Jan Paweł II przypisywał Matce Boskiej i uważał, że data zamachu nieprzypadkowo zbiegała się z rocznicą pierwszego objawienia fatimskiego. W tym dniu 64 lata wcześniej trójce dzieci objawiła się Matka Boska. Jedna z trzech tajemnic, które przekazała Maryja, dotyczyła zamachu na papieża. – Nie wiem, kto włożył pistolet w rękę strzelca, wiem jednak, kto zmienił lot kuli – przekonywał wielokrotnie papież. Dramatyczne doświadczenie zaowocowało tym, że papież zaczął skrupulatnie studiować dokumenty fatimskie. Wyruszył też na pielgrzymkę do Fatimy, żeby podziękować Maryi za ocalenie życia. Pocisk, który go zranił, został umieszczony w koronie figury Matki Bożej Fatimskiej jako wotum dziękczynne. – Byłaś mi Matką zawsze, a w sposób szczególny 13 maja 1981 r., kiedy czułem przy sobie Twoją opiekuńczą obecność… We wszystkim, co się wydarzyło, zobaczyłem – i stale będę to powtarzał – szczególną matczyną opiekę Maryi – wyznał papież u stóp figury. Pastuszkowie z Fatimy Pierwsze objawienie Matki Boskiej w Fatimie miało miejsce 13 maja 1917 r. Był to czas szalejącej pierwszej wojny światowej i napiętej sytuacji politycznej w Portugalii. Matka Boża ukazała się trójce wiejskich dzieci: 10-letniej Łucji dos Santos, 9-letniemu Franciszkowi Marto i jego 7-letniej siostrze Hiacyncie. W dniu, gdy rozpoczęły się objawienia, pogoda była wyjątkowo słoneczna. Nagle na nieskazitelnym niebie ukazała się błyskawica. Chwilę potem w koronie skalnego dębu dzieci zobaczyły kulę światła, a w jej wnętrzu kobietę. Piękna Pani – tak ją potem opisała Łucja – poradziła pastuszkom, aby odmawiali różaniec w intencji zakończenia wojny. Poprosiła też dzieci, aby przychodziły w to samo miejsce przez 6 kolejnych miesięcy, o tej samej porze i godzinie. Obiecując jednocześnie, że podczas ostatniego spotkania wyjawi, kim jest. Matka Boża Fatimska przekazała pastuszkom trzy tajemnice. Pierwsza z nich dotyczyła wizji piekła, w drugiej Maryja przepowiedziała wybuch II wojny światowej. W trzeciej tajemnicy fatimskiej mowa o białym kapłanie ginącym od kul z broni palnej i strzał z łuków. Wiele osób twierdzi, że odnosi się ona do nieudanego zamachu na Jana Pawła II. Dwie pierwsze tajemnice zostały upublicznione w 1941 roku, trzecią najbardziej strzeżoną – w 2000 roku – udostępnił światu Jan Paweł II. W tym samym roku Ojciec Święty beatyfikował portugalskie dzieci. Franciszek i Hiacynta już wtedy nie żyli, Łucja zmarła pięć lat później. Teraz możesz czytać FAKT bez wychodzenia z domu! Pobierz najnowsze wydanie gazety i bądź zawsze na bieżąco Zobacz także: Getto ginęło, ludzie podejmowali dramatyczne wybory, kogo ocalić Warszawa świętuje koniec wojny. Fajerwerki, wiece i obiad na koszt firmy Polska ucierpiała bardzo. Ile kosztowała II wojna światowa? /6 Zamach w Watykanie East News 13 maja 1891 r. świat zamarł z przerażenia. Podczas audiencji na placu św. Piotra w Rzymie turecki zamachowiec Ali Agca strzelił do Ojca Świętego /6 Spotkanie z zamachowcem Arturo Mari/Osservatore Romano/AFP / East News Dwa lata po zamachu Jan Paweł II spotkał się ze swoim niedoszłym zabójcą /6 Przebaczenie Zuma Press - Rozmawiałem z nim jak z bratem, któremu przebaczyłem i który cieszy się moim zaufaniem – powiedział Jan Paweł II po spotkaniu z Mehmetem Ali /6 6 listopada 1972 r., Wiedeń Votava/DPA / Zuma Press Kardynał Karol Wojtyła /6 Pierwsze objawienie Forum Hiacynta, Łucja i Franciszek to mali pastuszkowie, którym w 1917 roku w Fatimie ukazała się Matka Boża /6 Ukochana Fatima REUTERS / Forum Papież Jan Paweł II modli się w Fatimie Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:

przepowiednia jana pawła ii ujawniona